Dyskryminacja płacowa w Polsce

Dyskryminacja to zasadniczo negatywne zjawisko i niejedno ma imię. Oczywiście na dyskryminowanie człowieka z jakiegokolwiek powodu nie powinno być zgody i takie zachowanie zawsze powinno zostać ukarane. Jednakże niektóre przejawy nierównego traktowania ludzi są trudne do udowodnienia i często nawet sądy mają problem z wydaniem wyroku w takiej sprawie.

Najlepszym przykładem jest tu dyskryminacja płacowa. W wielu przypadkach damska część załogi zarabia mniej niż jej męski odpowiednik i to za taką samą pracę. Zdarza się też dyskryminacja płacowa nie mająca nic wspólnego z płcią, a np. z sympatią szefa. Teoretycznie każdy taki proceder jest sprzeczny z prawem. Jednakże zawiłość przepisów, którymi może zasłonić się nieuczciwy pracodawca sprawia, że ciężko jest mu cokolwiek udowodnić.

Co to jest dyskryminacja płacowa?

W prostych słowach można ująć, że jest to różnicowanie przez pracodawcę wynagrodzenia dla pracowników wykonujących tą samą pracę. Zalicza się tu zarówno różnicowanie płacy osób tej samej płci, jak i różnice pomiędzy wynagrodzeniami kobiet i mężczyzn wykonujących te same obowiązki. Obydwa te zjawiska są niezgodne z przepisami, jednak dane statystyczne najczęściej dotyczą dyskryminacji kobiet w tym zakresie.

Kodeks Pracy dość wyraźnie precyzuje zakaz dyskryminowania pracowników i nakłada na pracodawcę wręcz obowiązek przeciwdziałania temu zjawisku w swoim zakładzie pracy. Zakłada się, że wszyscy pracownicy powinni mieć jednakowy dostęp do warunków zatrudnienia, szkoleń w celu podnoszenia kwalifikacji, możliwości awansowania i otrzymywania podwyżek itd. Każdy też powinien być jednakowo traktowany w zakresie nawiązywania i rozwiązywania stosunku pracy. Zasada ta obowiązuje niezależnie od płci, rasy, wyznania, wieku, niepełnosprawności, narodowości, poglądów politycznych, przynależności do organizacji związkowej czy orientacji seksualnej. Równe traktowanie nie różnicuje też ludzi ze względu na rodzaj posiadanej umowy czy wymiar czasu pracy.

Jak walczyć z dyskryminacją płacową?

Zanim zdecydujemy się na taki krok, przemyślmy dobrze sposób postępowania. Warto na początek upewnić się, czy dyskryminacja płacowa faktycznie występuje. Do tego jest potrzebna wiedza na temat wynagrodzeń np. kolegi pracującego na równorzędnym stanowisku i wykonującego te same prace. Ważny jest też staż pracy porównywanej osoby oraz jej kwalifikacje. Według orzecznictwa sądów pracy w Polsce oraz w UE takie kryteria mogą stanowić podstawę do zróżnicowania poziomu wynagrodzenia. Kiedy jednak zyskamy pewność, że nierówne warunki płacowe są niezasadne, zawsze warto najpierw porozmawiać z pracodawcą i spróbować załatwić tą sprawę polubownie.

Jeśli jednak zdecydujemy się na złożenie wniosku w tej sprawie do Sądu Pracy, musimy już w nim wykazać wszystkie okoliczności, na podstawie których stwierdzamy szkodę dla swojej osoby spowodowaną dyskryminacją płacową. Zwykle problemem jest uzyskanie informacji na temat wynagrodzeń innych pracowników. Trudno też o świadków, którzy nasze wersję potwierdzą, szczególnie w przypadku firm, które wymuszają podpisanie zobowiązania do zachowania tajemnicy w kwestii wynagrodzenia otrzymywanego za pracę.

Niemniej, jeśli tego nie wykażemy, a podamy inne argumenty i informacje, sąd zażąda takich danych już od samego pracodawcy. Zresztą przepisy stanowią, że to właśnie pracodawca musi udowodnić, że dyskryminacja płacowa w jego firmie nie istnieje.

Warto wiedzieć, że postępowania przed Sądem Pracy są dla pracownika bezpłatne, a wniesienie takiej sprawy nie może potem spowodować zwolnienia z pracy na tej podstawie. Takie konsekwencje nie mogą też dotknąć świadków, którzy zdecydują się zeznawać przeciwko pracodawcy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *