Nowe, polskie drogi – gdzie można liczyć na lepsze warunki drogowe w najbliższym czasie?

Pomału i mozolnie, ale jednak zaczyna się zmieniać polska rzeczywistość drogowa. Coraz częściej mamy okazję jeździć nowymi drogami na europejskim poziomie i cieszyć się tym komfortem. Znikają pseudo ekspresówki pofałdowane przez tiry i maksymalnie zapchane. Znikają też pomału rozwiązania komunikacyjne, które prowadziły przez miasta, a w zamian powstają obwodnice. Mniej jest na nich zapchanych skrzyżowań, jest więcej pasów, więc jedzie się szybciej. A i mieszkańcy miast mogą odetchnąć z ulgą. Nowe drogi to duże ułatwienie, sprawdźmy więc, gdzie niebawem powinny pokazać się kolejne.

Nowe drogi, lepsze warunki drogowe

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad z dumą prezentuje swoje najbliższe plany. Według nich w tym roku zostanie podpisane prawie 50 umów na budowę około 560 kilometrów dróg, które powinny zostać oddane do użytku w latach 2019 – 2023 roku. Ponadto, w roku bieżącym do użytku zostanie oddane około 440 kilometrów nowych tras, które niebawem powinny zostać ukończone. Na nowe drogi, które powstaną w ciągu najbliższych kilku lat przewidziano budżet większy od tego poprzednio obowiązującego o 6 mld, co daje aż 20,4 mld zł.

Największą inwestycją, którą szczyci się GDDKiA ma być długi odcinek trasy Via Baltica, która będzie łączyła stolicę z Suwalszczyzną i naszymi nadbałtyckimi sąsiadami. Dzięki niej odetchną z ulgą mieszkańcy okolicy drogi krajowej nr 61, którą obecnie odbywa się cały ruch tranzytowy, bo nowa trasa ma rozładować ten problem.

Na chwilę obecną Generalna Dyrekcja podpisała 11 umów na budowę nowych dróg, w tym np. na stworzenie trasy S19 wiodącej z Lublina do Rzeszowa, która z kolei będzie kolejną częścią trasy Via Carpatia. Oddanie do użytku tej konkretnej drogi zaplanowano na koniec roku 2021.

W najbliższym czasie zaplanowane jest podpisanie kolejnych, 19 kontraktów. Obejmą one m.in. budowę odcinka łączącego Sokołów Małopolski z Podkarpaciem i Lubelszczyzną. Pojawi się też nowe połączenie z Warszawą, ponieważ przybędzie nitka łącząca S19 z S17 pomiędzy Lublinem a stolicą. Te prace mają zakończyć się już w przyszłym roku. W planie inwestycyjnym ujęto także drogę S3, która skomunikuje Bolków z czeską granicą.

Wciąż jeszcze czekają na podpisanie umowy na domknięcie budowy obwodnicy Łodzi, zwłaszcza jej zachodniej części. Ten 30-kilometrowy odcinek nie mógł doczekać się realizacji, a obecnie planuje się oddać go do użytku w 2021 roku. Przed GDDKiA jest także podpisanie umowy na budowę nowych dróg na Pomorzu. W nowe połączenie ekspresowe ma zostać wyposażona Gdynia i okolice Lęborka.

Te i inne plany w teorii wyglądają świetnie, a nam, kierowcom pozostaje cierpliwie czekać na efekty, czyli nowe drogi i obwodnice miast. Z pewnością wszyscy będziemy bacznie obserwować poczynania GDDKiA i sprawdzać czy wywiązuje się z obietnic. Biorąc pod uwagę działania z ostatnich dwóch lat, można się jednak spodziewać sporej obsuwy. Zwykle sprawa rozbija się o wydłużone procedury w ramach zamówień publicznych. Przetargi są ogłaszane z dużym opóźnieniem, wywołują sporo pytań i odwołań ze strony potencjalnych oferentów, a to wszystko przedłuża formalności. Jednak na razie już sama ilość podpisanych umów pozwala mieć nadzieję, że nowe drogi zaczną powstawać. Oby tylko realizacja szła w zaplanowanym tempie. Kto wie, może tym razem będziemy mile zaskoczeni tempem prac?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *